26 maja 2014

Mojej Mamie

Ten post dedykuję mojej Mamie.
Dziękuję Ci Mamo,za miłość, wiarę ,nadzieję i ...cierpliwość do mnie. Dziękuję za to kim jestem, kim będę...A chcę być dobrym człowiekiem...
Oto kilka udziergów rąk mojej Mamy. Jest Mistrzynią Szydełkarstwa.


 Narzuty na łóżko w różnych kolorach.





Serwetki, serwety zrobione przez moją Mamę . to kilka z nich. Pozostałe będę pokazywać po zblokowaniu, bo na tą chwilę nie nadają się do prezentacji.

 Oto prezenty dla mnie od mojej Córki Juli, która w piątek wróciła z Zakopanego. Śliczne serduszko
 ...i etui z folklorystycznym wzorem. O takim marzyłam... Prawda,że jest śliczny?

20 maja 2014

Shalom i już

Beżowy Shalom cardigan dla Mamy skończony i już oddany.
Włóczka: "Polo", kolor jasny beż, niecałe 5 motków
Druty nr 4,5 KP Symfonie wood
Rozmiar 44-46








18 maja 2014

15 maja 2014

U mnie wciąż szaro...

Witam wszystkich, którzy tu zaglądają i zapraszam tych,którzy dopiero zaczęli. Dawno nie pisałam, a to dlatego,że robota pali mi się w ręce, a i pogoda sprzyja bardziej dzierganiu w domowym zaciszu niż wyjściom w teren, choć już tak pięknie pozieleniało i wszystko kwitnie wkoło.
Jakoś nie mogę oderwać się od szarości. Powstała kolejna Still light tunic- oczywiście szara, bo tak zażyczyła sobie jej właścicielka. Muszę przyznać,że ta szara włóczka jest naprawdę piękna, subtelna i dzierga się z niej bardzo przyjemnie, w dotyku jest milutka. Sama się w niej zakochałam.To Aladino  firmy Lana Gatto, kolor 12504 Grigio Chiaro. Polecam, tym bardziej, że cena przyzwoita.


Dla siebie zaczęłam dziergać Street chic projektu Asji. Miał być czerwony, niestety okazało się, że włóczka, z której miał być zrobiony jest za cienka i nie nadaję się na tak wytworny wzór. Przejrzałam więc swe włóczkowe zasoby i wybór padł na ... szarą wełenkę. A co tam! Zaszaleję! Żyje się raz! Nie żałuję, bo zapowiada się znakomicie. Już nie mogę się doczekać... A tu w planach jeszcze tyle do zrobienia!

A dla odmiany ;) dla mojej Mamy , z okazji zbliżającego się święta dziergam Shalom w kolorze piasku pustyni.Lada chwila doczeka się końca, bo z drutów nr 4,5 schodzi w tempie błyskawicy (co bardzo mnie cieszy i motywuje do dalszej pracy).

To tyle z mojego "dzianego" frontu. Reszta niebawem.

27 kwietnia 2014

Mysi ogonek, czyli mój ogoniasty

"Mysi ogonek" to mój ogoniasty, robiony pod dyktando Kasi z Fiubździu( fiubzdziuu.blogspot.com). Zabawa była wyśmienita. Bardzo chętnie wezmę udział w kolejnym wspólnym dzierganiu , nie tylko ze względu na uzdrawiającą moc dziergania, obecność kolejnego ciekawego sweterka w szafie, ale przede wszystkim - ze względu na nowe znajomości. Dzięki pasji  poznałam wiele wspaniałych osób, dzięki którym motywuję się do działania, a właściwie do dziergania. Dziękuję Kasiu za możliwość uczestniczenia w KAL-u.
Mój ogoniasty zrobiony jest z włóczki,która przeleżała w szafie chyba ze dwa wieki- "Rosa" z nieistniejącej już fabryki w Jeleniej Górze. "Rosa" to mieszanka wełny i akrylu (50/50). Całkiem przyjemna w dzierganiu i w noszeniu, choć cienka i nierówno skręcona. Mój ogoniasty ma małe ogonki i jest krótki,sięga do połowy bioder.Taki był mój plan. Chciałam, żeby przypominał żakiecik. Zrobiłam 3/4 rękawy, ponieważ mam manię podciągania ich, a ta długość jest przy tej przypadłości najlepsza. Zatem ze względu na rozmiary i kolor (szary) nazwałam ten sweterek "Mysim ogonkiem" ;). Niestety, zbyt długo zwlekałam z robieniem zdjęć, a tu dzisiaj jak na złość pada i ponuro, więc nic nie wyszło z zaplanowanych zdjęć w plenerze. Szkoda... Mam nauczkę, by korzystać z każdego słonecznego promyka.
 Oto dowód rzeczowy w postaci zachowanej banderolki z precelka .


"Mysi ogonek" zapinany jest na dwa malutkie guziczki,by był wygodny w noszeniu.





 A tu w wersji z bluzką z długim rękawem i bransoletką od Rene :) renewelt.blogspot.com


Zdjęcia wykonała moja trzynastoletnia (prawie) córka Julia.

20 kwietnia 2014

Wesołego Alleluja!

Zadumy u Grobu Pustego,
radości ze spotkania Zmartwychwstałego,
Pokoju,Nadziei,
jajka smacznego 
i udanego Oblewanego.
Niech wśród tylu pisanek 
nie zgubi się 
Świąt sens prawdziwy-
Jezus-Baranek!

Wszystkim odwiedzającym mój blog- Wesołego Alleluja!




16 kwietnia 2014

Karteczkowo

Święta tuż, tuż...Z moją  córką  Julą zrobiłyśmy kilka kartek z życzeniami. W poniedziałek poleciały do rodziny i znajomych. Nic nadzwyczajnego, ale własnoręczne i od serca , tak jak życzenia... Wykonane z dostępnych w domu środków-ozdobnie wycinające nożyczki, dziurkacze. Papier kupiony w sklepie papierniczym i w Empiku,wstążeczki,kwiatuszki i kurczaczki -w pasmanterii.Tchnęły trochę koloru i życia do mojego szarego bloga. Na koniec zrobiłam też maleńkie kurczaczki i koszyczki dla nich. Staną się drobnym, wielkanocnym upominkiem...











7 kwietnia 2014

Pod górę

Pod górę z ogoniastym... Mało go przybywa,bo włóczka cieniutka i druty cieniutkie i mnóstwo innych prac się dzieje...Kurki,pisanki,jajka,sweterki,sukienki,płaszczyki...Czasie przybywaj!








26 marca 2014

Tuniki dwie

To była miłość od pierwszego wejrzenia! Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy, od razu zapałałam do niej miłością gorącą, nieustającą. Musiałam ją mieć! W czasie dziergania miałam wątpliwości , czy moja figura nadaje się dla niej. Po założeniu na siebie nie miałam wątpliwości. To była miłość z wzajemnością. Nie tylko ja ją pokochałam. Chcą ją mieć moje koleżanki, przyjaciółki,kuzynki...Szara jest moja! ( w rozmiarze 40-42), a ta druga bordowa-została zrobiona dla filigranowej Ewuni, która czuje się szczęśliwą posiadaczką Still light tunic. W planach następna-też szara... Niech się dzieje!